
W dniu 1 sierpnia o godz. 16.30 rozpoczęła się rekreacja z okazji Imienin naszej M. Lidii. Miała ona nowe miejsce: na świeżym powietrzu w ogrodzie, pod zadaszeniem. Dzięki temu mogłyśmy razem z ks. Abpem Władysławem i księżmi Bartłomiejem i Józefem spokojnie biesiadować, mimo burzy z deszczem. Zaczęliśmy piosenkami dedykowanymi Dostojnej Solenizantce. O godz. 17.00, kiedy to zawyły syreny dla uczczenia rozpoczęcia Powstania Warszawskiego, ten czas upamiętniłyśmy chwilą ciszy i osobistej modlitwy. Życzenia w imieniu wszystkich wypowiedziane przez jedną z sióstr nawiązywały do Roku Łaski – przejścia św. Franciszka do pełnej komunii z Bogiem, czasu wdzięczności za otrzymane dary św. Franciszka, czasu skłaniającego nas do refleksji nad naszą osobistą historią życia w świetle wiary. Św. Franciszek niestrudzenie dążył do świętej odnowy, stąd życzenia dla Matki, by podobnie i dla niej każdy dzień był okazją do nowego początku, do świeżej odpowiedzi na wołanie serca, a przede wszystkim do świętości – czyli kontemplacji piękna Ewangelii i naszego franciszkańskiego powołania z jednoczesnym zapewnieniem o naszej modlitwie w jej intencjach.
Matka w odpowiedzi na życzenia, dziękując za wszystko, powiedziała: „To co Pan Bóg pozwala czynić moimi rękoma, niech to będzie na Jego chwałę, niech to będzie dla dobra Kościoła”. Szczególnie jest wdzięczna Bogu za dar bycia we wspólnocie franciszkańskiej, która w tym roku może się cieszyć wyjątkową radością i wyróżnieniem, ponieważ już przez trzy lata możemy kontemplować tajemnice św. Franciszka.
Dziękowała za siostry, które już nas poprzedziły do Domu Ojca, prosząc, żeby orędowały za nami przed Panem, abyśmy rzeczywiście każdego dnia wzrastały w świętości, by każda z nas każdego dnia była coraz lepsza, coraz świętsza i zbliżała się do Pana. Kończąc Matka Lidia zacytowała św. JP II.: „Każdy czyn dobroci ma podwójny wymiar: nigdy nie jest tak, by człowiek czyniąc dobrze drugiemu, tylko sam był dobroczyńcą. Jest również obdarowywany tym, co ten drugi przyjmuje z miłością”.
Na koniec zabrał głos ks. Arcybiskup, dziękując Matce za wszystkie dzieła, które siostry na co dzień widzą, w których uczestniczą, by były na chwałę Pana i żeby dawały radość Matce, że to, co podejmuje w Imię Pana, służy także dobru duchowemu całej wspólnoty, wzrastaniu na drodze, którą Bóg przed nami otwiera, na której nam towarzyszy, gdzie nam przewodzi”.
Uwieńczeniem był poczęstunek w bardzo miłej i radosnej atmosferze. Atrakcją i naszą dodatkową radością była wspomniana już ulewa z piorunami, która trwała mimo, że słońce coraz mocniej świeciło, czego efektem była piękna tęcza na niebie.
W sam dzień Imienin, tj. 3 sierpnia na porannej Mszy św. pod przewodnictwem ks. Arcybiskupa Władysława wraz z ks. Bartłomiejem i Józefem modliliśmy się w intencji naszej Matki Lidii, dziękując za Jej osobę i dobro, którym przez Jej posługę, Bóg obdarza naszą Wspólnotę zakonną, tych którzy są z nią związani i naszą dzielnicę i Kościół wypraszając potrzebne Drogiej Solenizantce łaski.